· 

(C)h-problem

Napisał: Łukasz

 

Zawsze kochałem naukę języków obcych. Traktuję jako zagadkę, która pomaga mi zobaczyć daną kulturę z szerszej perspektywy. Próbowałem wiele. W pewnym sensie wiem, że zwichrowało to mój mózg, bo dowiedziałem się, jak bardzo mówienie poszczególnymi językami zmienia to jak myślimy [więcej na temat: po Polsku i po Angielsku tutaj i tutaj].

 

Dziś, u boku mojej dziewczyny, uczę się czeskiego (nawet teraz, gdy mieszkamy w Portugalii). Jest to ta sama rodzina językowa, ale myślę, że ojcowie (i matki) naszych narodów postanowili się zabawić, gdy je kształtowali. Do chwili, kiedy sam czeskiego spróbowałem, miałem na to bardzo polski pogląd: czeski jest śmieszniejszą wersją polskiego (chyba każdy Polak zna dowcip dotyczący mowy naszych południowych sąsiadów). I rzeczywiście, wciąż nie mogę powstrzymać się od okazjonalnego uśmiechu, ale jest w tej materii o wiele więcej, skomplikowanej treści.

 

Chrząszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie - najprawdopodobniej jest to najsłynniejszy, rodzimy łamacz językowy i potrafię go wymówić bez problemu, tak jak i ten, mój własny, wynalazek: Sześciuset sześćdziesięciu sześciu szepczących, bezwzględnych szabrowników. Moi zagraniczni znajomi są zwykle przerażeni, gdy proszę ich o powtórzenie powyższych. Nawet słowiańska baza nie oznacza powodzenia. Sporo Polaków też się zająknie i to pomimo tego, że cały czas ćwiczymy prawie cały aparat mowy dostępny człowiekowi. Rezultatem posiadania takiej bazy jest wysoka elastyczność, ale także skłonności, które trudne do zabicia bez odpowiedniego przygotowania (np. bardzo charakterystyczne r), i niedorozwój niektórych mięśni potrzebnych do tworzenia dźwięków w innych językach. Nawykami, które uważam za trudne do wyplenienia, w obliczu czeskiego są: akcent, skracanie dźwięków i litera "h".

 

Akcent ... W języku polskim, mówiąc ogólnie, zawsze znajduje się w tym samym miejscu i spoczywa na drugiej sylabie od końca słowa, ale mówiąc o tym nikt się nie przejmuje [ważny jest chyba tylko, gdy uczysz się języka]. Co więcej - wszystkie dźwięki wymawiane zawsze tak samo i oznaczone maksymalnie 3 literami. Czeski z kolei ma nie tylko ważny akcent (oczywiście umieszczony w innym miejscu - na pierwszej sylabie, aby skrócić dłuższą opowieść), ale wymaga również zapamiętywania, kiedy używać długich samogłosek.

 

Dźwięki ... Nasze języki mają wiele podobnych dźwięków i jest to bardzo mylące, ponieważ umysł wie, że powinny być pewne różnice, ale język, ach ta pamięć wyrobionych o mięśni, wie lepiej.

 

H ... Jest to litera używana w wielu językach, w języku polskim, a i czeskim i angielskim, opisuje zasadniczo ten sam dźwięk. W Europie Środkowej pojawiło się coś bardzo podobnego w brzmieniu a oznaczone zostało 'ch'. Historia uprościła sprawę dla Polaków i "h" oraz "ch" odmienne w gramatyce, tak, ale dla zwykłego obywatela takie same w wymowie. Czesi zachowali dźwiękową różnicę i jest ona bardzo ważna, ponieważ niektórzy nigdy nie zrozumieją tego, co mówisz, jeśli nie powiesz tego prawidłowo. Kiedy po raz pierwszy podróżowałam solo do rodzinnego domu mojej Pani, czyli Chebu, kierowca autobusu nie miał najmniejszego pojęcia o co mi chodzi. Po raz ostatni byłem dręczony tym dźwiękiem, gdy próbowałem siłować się z arabskim (prawdziwa historia!).

 

Niemniej jednak, pomimo śmiechu i trudności, nadal uczymy się naszych języków. W ten sposób chcemy zbliżyć się do siebie jeszcze bardziej i, w pewnym momencie (miejmy nadzieję!), rozmawiać z naszymi rodzinami swobodnie i na każdy temat

 

 

P.S. http://www.dailymotion.com/video/x2vj6o2

Follow Us

Subscribe



Web Analytics Made Easy - StatCounter